FANDOM


Hellnqest Frokie Acvedrid - pół człowiek, pół potwór. W większości wychowany przez potwory. Nie ma płci, ale określa się jako płeć męska.


WyglądEdytuj

Wzrost: 164cm

Waga: ??

Jego skóra ma kolor szary, z fioletową poświatą. Na stopach i dłoniach coraz bardziej jest czarna. Prawe oko jest całe czarne, białko nieco jaśniejsze. Lewe wygląda jak u zwykłego człowieka i tęczówka jest ciemno zielona. Pod oczami ma również paski/znaki(?). Z głowy wystają mu biało-szare rogi. Jego zęby są ostre, najbardziej kły. Ma włosy koloru czarno-czerwonego związane w grubą, brązową sztywną gumkę. Grzywka ma kolor szaro-biały. Skóra na jego dłoniach jest chropowata, a palce są bardzo ostre. Na szyi ma ślady blizn, od tego, iż jego matka, która jest potworem, żeby go złapać, łapie go za szyję. Skóra na jego korpusie jest przezroczysta, przez co widać jego wnętrzności. Nie ma narządów płciowych. Na jego plecach są ślady po skrzydłach, których kiedyś pozbyła się jego matka. Zwykle nosi na sobie brązowy płaszcz/pelerynę z kapturem, a pod nim różową bluzkę i jeansy. Nie nosi butów.  


OsobowośćEdytuj

Jest wycofany w życiu jako człowiek i jego mowa ludzka jest bardzo uboga, przez co często brakuje mu słów, żeby coś wytłumaczyć i nie odmienia końcówek. Nie umie też pisać i czytać i nawet nie chce się tego uczyć. Jest bardzo otwarty na nowe znajomości, ale zanim do kogoś się odezwie, musi go obwąchać, a czasem nawet polizać. Gdy dana osoba się do niego odezwie, pierwsze co mówi, to bardzo głośno swoje oba imiona. Nie czuje czegoś takiego jak współczucie, oraz miłość i nie odróżnia zła od dobra i często nie chce mu się czegoś robić. Jednakże jeśli druga osoba jest dla niego miła, to podświadomie również jest bardzo przyjemny dla tej osoby. Jest też bardzo ciekawy rzeczy, których nie zna. Bywa obojętny i marudny jeśli coś mu nie odpowiada i nie lubi jak ktoś odbiera go jako dziecko, ponieważ sam czuje się jak nastolatek i aktualnie przechodzi okres buntu. Dlatego też często olewa swoją matkę i ucieka z terenu potworów do swojego ojca, który swoją drogą jest w 70% pacyfistą. Dzięki niemu wie co to przytulanie i bardzo to lubi. Mimo wszystko szanuje oboje rodziców. 

Hellnqst jest niestety też tępy jeśli chodzi o niektóre rzeczy, które powinno wiedzieć zwykłe dziecko z podstawówki. Często różne sytuacje rozumie inaczej niż inni i nie rozumie dlaczego ludzi rusza śmierć jakiejś osoby. Ma lęk wysokości i woli przebywać w niskich przestrzeniach albo najlepiej w jakichś dołach/dziurach. Wśród ludzkich znajomych zachowuje się jak zwykły nastolatek. 

Może nagle dostać ataku głodu i wtedy zachowuje się jak agresywne zwierzę, które jedyne co chce to zdobyć jedzenie i atakuje ludzi lub zwierzęta. Nie da się go wtedy opanować i mija mu to, kiedy się naje lub ktoś go uśpi. Zdarza się to bardzo niespodziewanie.

Z biegiem czasu staje się bardzo pesymistyczny i chce rządzić innymi. Negatywne rzeczy może mówić z uśmiechem na twarzy. Ma też większe pojęcie o emocjach i odróżnia większość i nie ma już z tym takich problemów.

Lubi:Edytuj

  • Kolor różowy, spinki
  • Przytulanie
  • Oprócz mięsa jako jedzenie, lubi też zjeść płatki z mlekiem, ciasto lub jakieś owoce
  • Bajki dla dziewczynek
  • Muzykę rockową
  • Ogień

Nie lubi:Edytuj

  • Traktowania go jak dziecko
  • Superbohaterów
  • Długich monologów skierowanych w jego stronę
  • Pieczywa

HistoriaEdytuj

Przed i po narodzinachEdytuj

Wódz potworów rozkazał jednej z samic, żeby związała się z człowiekiem. Ta nie była za bardzo chętna, ale nie mogła się sprzeciwić. Dostała okazję po tym, jak dwójka potworów wprowadziła do celi zagubionego mężczyznę, który szedł po ich terytorium. Na początku miał być jako jedzenie, ale samica "uratowała go". Z czasem stali się sobie bliscy, ponieważ mężczyzna nie oceniał po wyglądzie osoby, ale po charakterze. Jednakże jego "ukochana" cały czas udawała miłą. Po czasie zaczęła nosić w swoim brzuchu dwójkę dzieci, bliźniaki. Niestety, jedno z nich było bardzo słabe i tuż przed narodzinami zmarło. Drugie urodziło się żywe. Przeżyło dzięki pobieraniu wartości odżywczych/energii od nienarodzonego brata. Samica po urodzeniu dziecka powiedziała mężczyźnie prawdę o wszystkim i chciała go zabić, ale mu cudem udało się uciec. Przysiągł sobie, że przyjdzie kiedyś odzyskać dziecko. 

Hellnqest wychowywał się jak inne małe potwory. Do piątego roku życia był w zamknięciu razem z nimi, ponieważ gdy małe potwory wychodziły na powietrze przed ukończeniem pięciu lat, dusiły się i umierały. Nie było pewności czy z Hellnqestem też tak będzie, ale miał przeżyć nieważne co, dlatego nie ryzykowano. Jedzenie potworów nie dawało mu żadnych wartości odżywczych, dlatego jego matka musiała załatwić mleko, a potem żywiła go ludzkim lub zwierzęcym mięsem. 

Po ukończeniu pięciu latEdytuj

Gdy skończył pięć lat, mógł w końcu wyjść na powierzchnię i świat bardzo go ciekawił, ale nie zmieniając faktu, że z początku bardzo się bał. Inne małe potwory umiały już latać (o ile miały skrzydla), ale on nie umiał używać swoich. Jego matka uznała, że w takim razie nie są mu potrzebne i gdy dziecko spało, odgryzła je i po prostu zjadła. Pod wpływem bólu obudził się i zaczął bardzo głośno wrzeszczeć i płakać. Przez parę dni nie mógł ruszać się z miejsca i mimo że był głodny, też nic nie mógł zrobić. W końcu coś w nim pękło i mimo bólu wstał, przestał płakać i od razu rzucił się na jedzenie, które dostał inny młody potwór. Prawdopodobnie przez to ma teraz niekontrolowane napady głodu i nie odczuwa tak bardzo bólu. Nie pamięta tego wydarzenia, ale jakby ktoś zaczął mu coś mówić, mogłoby coś mu się przypomnieć. 

Dalej do dziesiątego roku życia żył jak inne młode potwory.

Po ukończeniu dziesięciu latEdytuj

Tego dnia był przed jaskinią i obserwował jedno z leśnych zwierząt. Zamierzał je zaatakować i zjeść. Ale po czasie zauważył niedaleko człowieka. To był jego pierwszy raz, gdy widział jakiegoś, więc w pierwszym momencie bardzo się przestraszył i chciał uciec do jaskini. Ale zrezygnował z tego widząc, że człowiek ten nie ma żadnych złych zamiarów. Poczuł od niego coś, co matka zwykle mu nie dawała i to wydawało mu się bardzo dziwne. Człowiek oznajmił, że jest jego ojcem i przyszedł go zabrać do domu, bo w końcu ma okazję. Hellnqest nie rozumiał o co mu chodzi, ale bardzo się zaciekawił nowym zjawiskiem w jego życiu i poszedł z mężczyzną, który wziął go na ręce. Mężczyzna po drodze zakrył go kocem i zrobiło mu się bardzo przyjemnie, przez co zasnął. 

Gdy się obudził zobaczył, że jest w zupełnie innym miejscu niż dotychczas znał. Leżał na kanapie i gdy usiadł od razu zaczął na wszystko patrzeć. Jego ojciec bardzo cieszył się z widoku twarzy swojego dziecka i zaczął do niego mówić i pytać o wiele rzeczy. Ten jednak odpowiadał mu jedynie językiem potworów i nie rozumiał większości. Mężczyzna zaczął więc powoli uczyć go ludzkiej mowy, nakarmił go ludzkim jedzeniem i wykąpał. Frokie był wtedy bardzo szczęśliwy, a gdy został przytulony poczuł coś nowego, co nie wiedział jak odebrać. 

Po czasie chciał spotkać się z innymi dziećmi, ale ojciec nie chciał go puścić. Bał się, że ktoś go porwie, że dozna szoku, jeśli inni go odtrącą lub co gorsza matka wróci i znów go odbierze. To ostatnie stało się szybciej, niż się spodziewał. Po paru dniach potworzyca przybyła do jego domu, wziąć z powrotem swojego syna. Prawdę mówiąc, wolała się go już dawno pozbyć i zabić, ale wódz uparł się, że dziecko MUSI przeżyć, ponieważ ma dla niego cel w przyszłości. Naturalnie, Fronsie nie chciał znów stracić syna, ale samica niespodziewanie odcięła mu ręce na oczach Frokie'a i zostawiła tak, będąc pewna, że wykrwawi się na śmierć. Wróciła z Hellnqestem do jaskinii potworów. Ten nie czuł nic w związku z zagrożeniem życia swojego rodzica, ale nie podobało mu się, że musi wrócić. Chciał przytulić swoją matkę, ale ta od razu to odtrąciła.

W ciągu następnych dwóch lat jego ciekawość dotycząca ludzi coraz bardziej rosła.

Dwanaście lat i dalejEdytuj

W końcu pewnego dnia postanowił, że sam pójdzie do ludzi. Miał gdzieś słowa matki. Wyszedł z jaskini, poszedł przez las i gdy doszedł na przedmieścia, zaczął z ukrycia obserwować ludzi. Z początku bardzo nieśmiale. Myślał, że każdy będzie jak jego ojciec, ale się mylił. Gdy odważył się podejść do pewnej pary i głośno się przedstawił, ci od razu zaczęli krzyczeć i uciekli. W ogóle się tego nie spodziewał i chciał ich gonić, ale zrezgnował. Postanowił dalej obserwować innych i dzięki temu nieco bardziej nauczył się mowy ludzkiej i zobaczył, jak bardzo niektórzy się różnią. Wracał na teren potworów, by następnego dnia znów iść do ludzi. Po paru dniach znów odważył się do kogoś podejść. Była to grupka nastolatków, która z początku również nie zareagowała zbyt przyjemnie, ale widząc, że Hellnqest wcale nie jest aż taką złą osobą, postanowili się z nim zaprzyjaźnić. Dzięki temu Frokie ma nieco większe pojęcie o ludziach. Jego napady głodu niestety były bardzo kłopotliwe, ale nie działy się przy jego przyjaciołach. 

Gdy miał trzynaście lat i szedł jedną z ulic zauważył bardzo znajomy mu dom. Bez większego zastanawiania się podszedł tam i zajrzał do okna. Jego oczom ukazała się nieznana mu kobieta a obok bardzo znajomy mu mężczyzna na wózku, bez rąk. Zaczął pukać w okno, a potem podbiegł do drzwi i zaczął głośno wykrzykiwać swoje imię. Drzwi utworzyła mu kobieta i widząc go, w pierwszej chwili się przestraszyła, ale od razu dała go zobaczyć mężczyźnie na wózku. To był oczywiście ojciec Hellnqesta i od razu przyjął do go siebie. Znów był bardzo szczęśliwy, że może zobaczyć twarz swojego dziecka. Kobieta była jego bliską znajomą i przy okazji opiekunką. Mężczyzna dużo opowiadał jej o swoim dziecku i z początku nie chciała wierzyć, ale widząc chłopca na własne oczy, od razu jej zdanie się zmieniło. Uznała, że zadba o edukację Frokie'a i zaczęła go po czasie uczyć, ale ten i tak większości rzeczy nie może pojąć. 

Teraz, piętnaście latEdytuj

Co parę dni albo nawet miesięcy odwiedza swojego ojca. Wie, że jego matka o tym wie, ale nic sobie z tego nie robi. Zresztą i tak jakby przyszła go zabić, nic by nie poczuł. Idzie, bo po prostu ma na to ochotę i nudzi mu się ciągłe siedzenie w miejscu.

Jego ludzcy przyjaciele z czasem weszli w zły typ społeczeństwa i zaczęli pić i palić. Jako że Hellnqest nie odróżnia zła od dobra, nie wie, że coś takiego nie powinno być i daje się zachęcić, żeby również spróbować. 

Napady głodu są teraz jeszcze bardziej niespodziewane. Parę razy zaatakował nagle zupełnie przypadkowego człowieka i powoli policja zaczyna się tym interesować. 


Umiejętności i zainteresowaniaEdytuj

Wyostrzony węchEdytuj

Jako że wychował się z innymi potworami, które w większości polegają na węchu (ale nie wszystkie!), dzięki temu ma wyostrzony węch i bardzo często na nim polega. Można to dostrzec po tym, że gdy widzi lub spotyka coś/kogoś co nie zna to pierwsze co robi, to wącha. 

Refleks/szybkośćEdytuj

W pewnym okresie swojego życia musiał sam nauczyć się zdobywać jedzenie, dlatego jego refkeks jest na bardzo dobrym poziomie. Korzysta też z tego, kiedy coś go zaciekawi i musi szybko iść to zobaczyć.

InneEdytuj

  • Zawsze śpi na brzuchu i głośno chrapie lub wydaje z siebie inne dźwięki
  • Ma bardzo mocny chwyt, ale nie jest silny
  • Kompletnie nie umie posługiwać się czymś do pisania/rysowania
  • Nie umie sprzątać
  • Jest bezpłodny i nie czuje pociągu seksualnego

CytatyEdytuj

ty... być ludź!!!
rrr.. nie chcieć się mi...

Jak to jest u potworów?Edytuj

W mojej wyobraźni te potwory mają różne swoje tereny/terytoria. Miejsce, w którym urodził się Hellnqest znajduje się w lesie, w głębokiej, dużej jaskini z wieloma przejściami. Tymi potworami dowodzi wódz, któremu żaden potwór nie może się sprzeciwić. Jeśli tak się stanie, ponosi karę. Powodem, dla którego rozkazał jednej z samic związać się z człowiekiem jest chęć zapoczątkowania nowej rasy, która obejdzie świat. Powód ten ciągle trzyma w tajemnicy i zamierza powiedzieć to Hellnqestowi dopiero wtedy, gdy skończy osiemnaście lat. Niestety, nikt nie wie, że jest bezpłodny. Nawet sam Hellnqest nie ma o tym pojęcia. Nie wiadomo co stanie się po dowiedzeniu się o tym, przez wodza, ale najprawdopodobniej będzie chciał zabić pół potwora.

Potwory mają swój własny język, jak i pismo.