FANDOM


Kyogi Erleklin - Dwudziestotrzyletni mieszkaniec przedmieścia Berlina. Student medycyny, oraz uczeń Sentaku Akademi. Bardzo dobry człowiek, ale ma dziwne fetysze, nie polecam czytać, jeżeli ktoś jest wrażliwy na oszpecone twarze, ale nie musicie się przejmować, nie ma ich zdjęć tutaj!

WyglądEdytuj

Aktualnie Edytuj

Kyogi to niski (169cm) chłopak, o raczej prawidłowej (70kg) wadze. Jest, że tak się wyrażę, typowym niemcem, przez jego niebieskie oczy oraz blond włosy, które to zazwyczaj sięgają mu lekko za brodę. Posiada także bardzo bladą karnację, oraz długą szyję. Zazwyczaj ubiera koszulę, elegancje buty, spodnie, oraz krawat, zaś na to zakłada kitel lekarski, pomimo tego, że nie skończył jeszcze studiów lekarskich (aktualnie jest na praktykach oraz pracuje, że się tak wyrażę, z domu). Wygląda na bardzo miłego chłopaka, a na jego "twarzy" niemalże zawsze widnieje przyjazny uśmiech. Twarz została napisana w cudzysłowie nie bez powodu, a mianowicie - nie jest to jego prawdziwa twarz, a jedynie maska od Hakai. Tak na prawdę nie posiada twarzy, a konkretnie skóry na niej, pomimo tego jednak nie można się zorientować, że tak jest, póki jej nie zdejmie.

osiemnastoletni Edytuj

Zauważyłam niskiego, blondwłosego chłopaka. Sprawiał wrażenie miłego, ale na pewno zaliczał się do kategorii osób pulchnych, a nawet bardzo pulchnych. Wyglądał na młodszego ode mnie, jednak wątpię, aby taki był, pewnie po prostu tak wyglądał. [...] Na jego policzkach można było zauważyć lekko rumieńce. [...] Nie wiem nawet czy miał 165cm.

Kiedy Kyogi był osiemnastolatkiem, to nie różnił się jakoś wybitnie, niż teraz, kiedy ma dwadzieścia trzy lata. Największą różnicą było bez wątpienia to, że kiedyś był zdecydowanie pulchnym chłopcem, oraz przede wszystkim wyglądał wtedy na około piętnaście lat. Był też dużo bardziej nieśmiały i było to widać. Ubierał wtedy się raczej mniej elegancko, jednak zawsze cieplutko. Ubierał zazwyczaj ciepłe sweterki i bluzy. Był też dużo niższy niż jego dorosły odpowiednik, miał prawdopodobnie coś koło 165cm.

Dziecko Edytuj

Kyogi był bardzo niewinnie wyglądającym dzieckiem. Zawsze był jednak pulchny, przez co początkowo prześladowano go w szkole, czemu na szczęście szybko wyruszyła na przeciw jego siostra. Miał zawsze niewinnie wyglądającą twarzyczkę i był wiecznie uśmiechnięty. Ubierał się raczej w t-shirty, z tym też, że zawsze się wstydził tego jak w nich wygląda. Raczej ubierał się luźniej niż w dorosłym życiu.

Kobieta Edytuj

Opis stworzony na podstawie simsów. Kyogi jako kobieta posiadałby falowane włosy do około ramion, bez grzywki. Nosiłby prawdopodobnie koszule bez rękawów, oczywiście o ile nie miałby nadwagi tak jak w jego męskiej wersji, do czego ciężej byłoby doprowadzić, przez mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne. Nosiłby także eleganckie spódniczki wraz z paskiem, aby te w razie czego mu nie spadły. Prawdopodobnie chodziłby na niskim obcasie. Robiłby raczej lekki makijaż, gdyż nie przepada za typowymi tapetami, ale byłby skłonny zrezygnować z niego całkowicie. Reszta zgadzałaby się z jego oryginalną wersją.

OsobowośćEdytuj

Aktualnie Edytuj

Kyogi to wbrew pozorom dobra istotka, która na ogół chciałaby pokoju na świecie. Jednak średnio mu to wychodzi. Jest typem yandere, który zrobiłby niemalże wszystko, aby zdobyć serce swojej miłości. Gdyby się w kimś zakochał, to podszedłby do niego, oraz zagadał, po czym potem prawdopodobnie po prostu porwał i oszpecił, myśląc, że robi jej przysługę. Gdyby zorientowałby się, że ten osobie się to nie podoba, to starałby się ratować sytuację i naprawić to co zepsuł, jednak nie wypuściłby jej, a jedynie starałby się zaoferować jej jak najlepsze warunki do życia. Jeżeli jednak, już po jakimś czasie, zauważyłby, że tej osobie jest z nim po prostu źle, to wypuściłby ją, po czym wpadłby w na prawdę głęboką depresję. Mam opisać dokładniej? Cóż, prawdopodobnie schowałby się pod kołdrą i by z niej nie wychodził. nigdy. Nawet po to aby zjeść, czy też wypić, o wypróżnieniu wspominać nie będę (Bo co by miał wtedy wypróżniać?). Jednym słowem - najprawdopodobniej płakałby pod kołdrą jak małe dziecka, zaniedbując wszystkie swoje potrzeby, przez co w ostateczności by umarł. Prawdopodobnie jego przyjaciele postaraliby się mu pomóc, gdyż zawsze może na nich liczyć i o tym wie. Dołączył do sekty Hakai, gdyż ma podobne poglądy co ona (każdy człowiek jest identyczny gdzieś tam w głębi duszy), jednak gdyby znalazłby tego jedynego, albo tą jedyną, to postrzegałby ją inaczej, za tą wyjątkową osobę. Starałby się o nią bez wątpienia troszczyć jak tylko by mógł. Bardzo dba o swoją sylwetkę, gdyż uważa, że gdyby był małym i pulchnym chłopakiem, to nawet jeżeli by kogoś znalazł, to tamta osoba po prostu by go nie zechciała, więc stara się to nadgonić przynajmniej sylwetką, a niestety ma z tym niemałe problemy.

osiemnastoletni Edytuj

Szybko jednak odwrócił się zawstydzony. Najwyraźniej był jeszcze bardziej nieśmiały jak ja. [...] szybko dotarł do mnie fakt, że chłopak po prostu nie zacznie pierwszy rozmowy, był za bardzo nieśmiały na to. [...] Początkowo bardzo się stresował, ale po chwili się rozluźnił i mówił już normalnie.

Nastoletni Kyogi w sporej mierze różnił się od aktualnego. Oczywiście - dołączył do sekty Hakai z tego samego powodu, oraz jego marzenia (znalezienie miłości, pokój na świecie) pozostały niezmienne, jednak był dużo bardziej nieśmiałym chłopcem. Gdyby się zakochał, to prawdopodobnie śledziłby swoją drugą połówkę, aby dowiedzieć się o niej dosłownie wszystkiego, a następnie kminiłby jak to wykorzystać. Prawdopodobnie czekałby na odpowiedni moment, kiedy musieliby coś przykładowo razem zrobić, a wtedy dopiero rozpocząłby znajomość. Bardzo wstydził się swojego dziwnego fetyszu, więc prawdopodobnie nie powiedziałby o nim wybrankowi, czy też wybrance. Gdyby jakimś cudem wyszłoby mu w związku, to prawdopodobnie robiłby w nią za nieśmiałą dziewczynę, a nie silnego i pewnego siebie mężczyznę. Nadawał się do związków homoseksualnych, jak nikt inny, gdyż można go było po prostu okrzyknąć mianem słodkiego i uroczego ukesia. Pomimo swojej nieśmiałości, starałby się dbać o swoją drugą połówkę jak tylko może, przez co prawdopodobnie dawałby jej, anonimowo oczywiście, liczne prezenty, które w jego przypadku zazwyczaj po prostu były udane. Gdyby zebrałby się na odwagę, to prawdopodobnie wysyłałby do niej anonimowe liściki miłosne. Tak samo jak w dorosłym wieku - dbał o sylwetkę jak tylko mógł. Zdrowo się odżywiał i codziennie rano ćwiczył, pomimo tego jednak nigdy mu się to nie udawało, przez co miał zaniżoną samoocenę. Bardzo chciałby spróbować czekolady.

Dziecko Edytuj

Kyogi jako dziecko był bardzo, ale to bardzo nieśmiałym chłopcem, którego poglądy na temat życia raczej jednak mocno nie odstawały od tych z dorosłości. Na ogół był cichym i spokojnym dzieckiem, a przede wszystko, koszmarnie nieśmiałym. Nauczyciele oczywiście o tym wiedzieli i nie katowali go odpowiedzią ustną przy innych, gdyż po prostu byli świadomi tego, jak bardzo Kyogi się wtedy stresuje. Był na ogół dobrym uczniem, piątkowo-szóstkowych można by rzec, na ogół był jednym z lepszych uczniów w klasie, nie najlepszym, ale jednym z lepszych. Posiadał także szóstkę z zachowania, gdyż był małym aniołkiem. Tak, był świadomy swojego dziwnego fetyszu, który posiadał już wtedy, jednak nikomu o tym przecież nie powiedział. Gdyby się wtedy w kimś zakochał, to prawdopodobnie zachowałby się tak jak w wieku osiemnastu lat. Ponownie - bardzo dbał o swoją sylwetkę, a pomimo tego był pulchnym dzieckiem, nikt nie wie czym on sobie zawinił.

HistoriaEdytuj

Kyogi urodził się w sylwestra w 1996 roku na przedmieściach Berlina w raczej dobrze sytuowanej rodzinie, wraz ze swoją siostrą - Hakai. Wszystko byłoby pięknie i wspaniale gdyby nie pewne dwa czynniki. Siostra bliźniaczka matki Hakai była bezpłodna, a chciała mieć dziecko, oraz fakt, że w Niemczech istnieje, a przynajmniej istniało przekonanie, że lepiej jest mieć jedno dziecko i je dobrze wychować, niż dwójkę i wychować je źle. Rodzice po dłuższych przemyśleniach i namowach przystali na oddanie jednego dziecka, gdyż i tak spotykaliby ją codziennie, ponieważ mieszkali dosłownie obok siebie, w bliźniaku. Kyogi miał takie szczęście, że urodził się pierwszy, a pierworodnego przecież nie oddadzą, więc padło na Hakai, jego kochaną siostrę. Wychowywano więc go i Hakai w przekonaniu, że są tak na prawdę kuzynostwem, jednak dzieci szybko się zorientowały, że jest inaczej, ze względu na zbytnio wielką ilość podobieństw. O ile Kyogi trzymał język za zębami, tak Hakai nie miała zamiaru milczeć i dała rodzinie jasno do zrozumienia, że jest świadoma tego co zrobili, pomimo tego jednak ci ciągle utrzymywali pozory, że nic takiego nie miało miejsca. Hakai i Kyogi więc sobie spokojnie żyli. Kyogi był tym słabszym i słabszym z rodzeństwa, a Hakai tą, która broni swojego młodszego braciszka, pomimo tego, że to Kyogi był starszy. Zawsze się dobrze uczył, był miły, uczynny, miał ładne pismo, ale był przede wszystkim słabszy od rówieśników i przerażająco, wręcz chorobliwie, nieśmiały. Był też od początku bardzo pulchnym dzieckiem, przez co myślano, że po prostu jest żarłoczkiem. Chłopakowi bardzo to przeszkadzało, więc starał się zrobić z tym cokolwiek. Zaczął interesować się dietetyką, układał rozpiski tego co ma jeść co do grama, starał się ćwiczyć, wszystko jednak na nic. Pomimo licznych prób pokonania jego "choroby" nigdy nic nie dawało skutku. Nawet gdy poszedł do dietetyka, nawet gdy poszedł do lekarza. Każdy uznał, że to jest po prostu przeznaczenie chłopaka i, że tak musi być. Kyogi oczywiście nie chciał się poddawać, więc ciągle robił to co robił, starając się znaleźć coraz to lepsze i bardziej innowacyjne sposoby na to, aby w końcu ktoś zauważył go jako tego, który się odbił od dna i teraz jest przynajmniej przystojny, niski, ale przystojny. Właśnie, wzrost, to także od zawsze chłopakowi przeszkadzało, lecz był świadomy tego, że ma po prostu bycie niskim w genach. Czas jednak mijał, a nikt Kyogim się nie zainteresował, a Kyogiemu robiło się z tego powodu, cóż, po prostu smutno. Chciał znaleźć kogoś, kto go pokocha i kogo Kyogi pokocha. Nie popadł w depresję, po prostu nie miał dlaczego, nigdy się nie zakochał, żył jedynie w wiecznym stresie, stresie, że jak już przyjdzie co do czego i znajdzie tą, lub tego jedynego, to ta osoba uzna go za nieatrakcyjnego, a Kyogi nie będzie mógł tego nadrobić charyzmą, gdyż po prostu jej nie posiadał, oraz dotąd nie posiadał. Zazdrościł po części Hakai, że ma takie zainteresowanie wśród płci przeciwnej. Chciałby być na jej miejscu, jednak po części się nią brzydził, w końcu, jak można robić to, no, z każdym? Wiedział, że dziewczyna stara się go pocieszać, jednak nie przynosiło to w jego przypadku większego skutku niestety. Pewnego dnia Hakai zaproponowała Kyogiemu bycie współzałożycielem i współprzywódcą sekty, którą to założyła. Wiedział o jej poglądach już wcześniej i szczerze je podzielał. W ten też właśnie sposób Kyogi, wraz ze swoją siostrą, wszedł w posiadanie sekty, która zaczęła się dosyć prędko rozrastać.. Aktualnie nie jest może i na skalę światową, jednak szybko się rozwija i rekrutuje nowych członków. Mijały więc lata, a Kyogi dojrzewał. Spotkał Olivię, osobę, która poinformowała go o jego darze, a następnie przesłała go do Sentaku Akademii, gdzie chłopak miał rozpocząć nowe życie. Udał się więc tam i wylądował w akademiku z Kuro, Markiem oraz Kornelem. Początkowo nie mógł się wśród nich odnaleźć, ale w ostateczności zaczęli się dogadywać i się zaprzyjaźnili, trwało to jednak prawie rok, a może i ponad, a przecież w tym czasie coś się działo, prawda? No właśnie, Kyogi spotkał niejaką Usumi Arisavę, czyli starszą o kilka miesięcy od niego dziewczynę, która nie należała ani do najszczuplejszych, ani do najpiękniejszych, ani do najbardziej charyzmatycznych osób na świecie, ba, była całkowicie przeciętną osobą. Życie chciało, że siedzieli obok siebie, a w dodatku robili ze sobą projekt, co sprawiło, że pomimo nieśmiałości obojga, ci musieli po prostu zamienić ze sobą parę słów. Szybko ich dialog się rozkręcił i ogólnie stali się dla siebie bardzo ważni. Co potem? To ciężko stwierdzić, bo nigdzie nie zostało to spisane, ale może, kiedyś, dowiecie się tego w opowiadaniu?

ZainteresowaniaEdytuj

medycynaEdytuj

Nie można powiedzieć, że Kyogi nigdy się tym nie interesował, ba, było to dla niego czymś wręcz nader interesującym! Mógłby chyba uczyć się o tym godzinami! Bez wątpienia jego mała pasja przełożyła się na jego oceny, biorą pod uwagę, że przecież biologia to taki pasjonujący przedmiot, chemia przecież też! fizyka? także spoko! geografia, ugh, to już troszkę bardzo mniej, chyba jedyna lekcja, która wyszła od przyrody, której po prostu nie lubił i był dosyć słaby. Reszta zajęć związanych z medycyną, czy też ogólnie z człowiekiem go interesowała. Nawet plastyka się do tego zaliczała, a konkretnie część jej, gdzie rysowali ludzi. Kyogi jednym słowem zawsze to uwielbiał, nic więc dziwnego, że zdecydował się zostać lekarzem. Myślał kiedyś także nad tym, aby uczyć w szkole przyrody, biologii, albo chemii, co najwyżej fizyki, jednak to było jedno z jego licznych kół ratunkowych.

psychologiaEdytuj

Interesuje się w tym wprawdzie mnie niż medycyną, aczkolwiek było to jego drobnym kołem ratunkowym, jeżeli nie wyszłoby mu jako lekarz. Kyogi po prostu odkąd tylko pamięta interesował się ludzką psychiką i uważał to wszystko za zwyczajnie fascynujące. Jako, że jednak maturę zdał dobrze i udało mu się trafić na jego wymarzone studia, to porzucił pomysł z byciem psychologiem. Jego inną koncepcją było wykorzystanie jego doświadczenia do bycia nauczycielem, dzięki czemu mógłby edukować dzieci i jednocześnie czerpać z tego przyjemność, jednak wolałby mieć pracę związaną z pomocą innym.

historiaEdytuj

Nikt nie wie kto od kogo się zaraził, wiadomo jednak, że Kyogi i jego siostra po prostu są tym zafascynowani. Prawdopodobnie jeden z rodzeństwa się interesował, a drugi po prostu to od niego przejął. Oboje kochają po prostu zarówno historię jak i WOS, więc raczej nie mają przez to jakichkolwiek problemów z nauką, albo czymś w tym rodzaju. Kyogi jednak nigdy nie chciałby uczyć historii.

dietetykaEdytuj

Długa historia jakim cudem Kyogi się tym zainteresował, jednak zaczęła się to oczywiście od tego, że zawsze miał problemy z wagą, pomimo tego, że nie jadł w fast foodach, albo innych tego typu wymysłach. Zaczął oczywiście od zwykłego liczenia kalorii (co dla dziecka było koszmarnie ciężkie), jednak po jakimś czasie zaczął się w to bardziej zagłębiać i opracowywać nie wiadomo jakie diety, tak aby te były zdrowe, ale zarazem skuteczne. Przez jego liczne nieudane próby udał się do specjalisty, który był zaskoczony tym, że Kyogi tak mocno i tak dokładnie się w to wczuł. Pogratulował chłopakowi, jednak zbył go jedynie tym, że Kyogi dojrzewa i to dlatego. Po dłuższych namowach jednak zgodził się na ogarnięcie mu jakiejś diety, a konkretnie korekty tych, na które Kyogi wpadł. Pomimo tego jednak nigdy to nie pomogło. Dzięki tym wydarzeniom Kyogi stał się swego rodzaju specjalistą w tej dziedzinie i z pewnością mógłby zostać dietetykiem. Szczerze by mu to nie przeszkadzało i mocno się nad tym zastanawiał, ale kiedy wybierał kim będzie w przyszłości był pulchnym chłopcem, więc po prostu stwierdził, że nikt nie zaufa pulchnemu dietetykowi.

architekturaEdytuj

Kyogi zawsze interesował się niekonwencjonalnymi rozwiązaniami w niej, pomimo tego jednak stawiał na prostotę i małe rozmiary. Jednym słowem: lubił ładne, małe, parterowe domki. Był bardzo zadowolony z faktu, że udało mu się dorwać taki ładny domek i go kupić, zwłaszcza, że jest większy niż wygląda. Nie można powiedzieć oczywiście, że ma duży domek, bo jego domek jest mały, jednak wygląda na zdecydowanie mniejszego niż jest w rzeczywistości. Bardzo spodobał mu się w nim układ pomieszczeń, który postarał się dobrze wykorzystać i raczej mu się to udało.

wykańczanie wnętrzEdytuj

Kyogi w jakimś stopniu posiada duszę artysty, a konkretnie - dekoratora wnętrz. Kiedy przybył do swojego nowego domu, to nie było w nim dosłownie niczego, prócz pustych ścian. W jego umeblowaniu nie pomagał mu dosłownie nikt, prócz jego znajomych, ale to jedynie z wnoszeniem mebli, całą koncepcję wymyślił sam. W ostateczności jego dom wygląda na bardzo przytulny, gdyż ten po prostu ma do tego smykałkę, oraz swego rodzaju wiedzę, po oglądaniu programów o tym jak remontują domu. Zawsze go to interesowało, więc często siadał z matką przed telewizor i oglądał.

CytatyEdytuj

Chwilę staliśmy tak w ciszy, aż ten wyciągnął jakąś małą karteczkę i mi ją podał. Był napisany na niej numer 26.

- To mój numer pokoju. – powiedział. – Przyjdź do mnie dzisiaj, aby zrobić ten projekt. – Dodał. Wzięłam od niego karteczkę, po czym ten wyszedł z klasy.

— Fragment akcji Kyogiego w historii, gdzie ten wykazał się gigantyczną odwagą jak na niego.

- Jestem Usumi – przedstawiłam się, a następnie podałam mu co zebrałam.

- K-Kyogi – Chłopak odpowiedział, a następnie schował wszystko do piórnika. – M-miło mi poznać… - Dodał.

— Przywitanie z Usumi.

O rety! Co sobie znowu zrobiłeś dzieciaku? Chodź! Opatrzę ci to!

— Kyogi przyjmujący dzieci w swoim domowym gabinecie

Zrobiłem ci mały prezent!

— Kyogi o oszpecaniu twarzy.

Nie podoba ci się?

— Smutny Kyogi, kiedy się dowie, że nie podoba się komuś to, że mu właśnie twarz oszpecił, no!

N-nie przejmuj się! Naprawię to!

— Kiedy zdecyduje się naprawić to co zrobił komuś z twarzą.

Relacje Edytuj

Usumi ArisavaEdytuj

Jego swego rodzaju przyjaciółka, przestali ze sobą rozmawiać z niewiadomych przyczyn, jednak w pierwszej klasie byli ze sobą bardzo blisko. Był w stanie powiedzieć jej dosłownie wszystko. Jest kilka możliwości. Pierwszą opcją jest to, że dziewczyna po przemianie Kyogiego po prostu przestała go lubić, gdyż lubiła jego słodki i uroczy, a przede wszystkim nieśmiały charakter. Drugą jest to, że jedno z nich poczuło coś do drugiego, jednak bez odwzajemnienia, przez co po prostu ich drogi się rozeszły. Trzecią jest oczywiście to, że Kyogi spędzał więcej czasu z pozostałymi przyjaciółmi, przez co zaniedbał Usumi. Czwartą jest to, że po prostu rozstali się pokojowo, ponieważ ich drogi się rozeszły. Pełna historia nie jest jednak nikomu znana. Prawdopodobnie gdyby było wiadomo coś więcej o samej Usumi, to byłoby znacznie łatwiej określić to co ich łączyło.

Olivia DeameeEdytuj

Jest jej podopiecznym (Mówi się tak na odnalezionych oraz odkrytych

Kuro KetsuekiEdytuj

Kuro, pomimo tego, że w teamie Kurosia jest drugim najmłodszym, jest kompletnym przeciwieństwem Kyogiego pod względem wyglądu. Podczas kiedy Kuro jest wysokim, ciemnowłosym, wychudzonym, dojrzałym z twarzy i poważnym mężczyzną, tak Kyogi jest niskim, jasnowłosym chłopakiem, który z twarzy jest wiecznym chłopcem. Kyogi przez to mu zazdrości, zwłaszcza tego, że ma raczej powodzenie na uczelni. Szanuje go jednak za jego poukładanie, oraz to, że myśli raczej racjonalnie. Szanuje go także jako przywódcę całej ich grupy. Denerwuje go, że Kuro czasami traktuje go lekko dziecinnie, jednak oczywiście nie nienawidzi go za to. O ile Kyogiego trochę wkurza fakt, że Kuro czasami zwraca się do niego pieszczotliwie, tak Kuro nic nigdy do tego nie miał i uważa to za tylko i wyłącznie formę żartu. Kyogi jednak lubi i szanuje Kuro. Jednym słowem - są przyjaciółmi i oboje są w teamie Kurosia.

Kornel NeksuneEdytuj

Kyogiego lekko wkurza fakt, że ten traktuje go jeszcze bardziej jak dziecko, niż Kuro, oraz fakt, że ten jest po prostu lekkomyślny. Jest świadomy jednak jego choroby psychicznej i jako pseudo psycholog, oraz jego przyjaciel stara się mu jakkolwiek z tym pomóc. Tak na prawdę bardzo lubi Kornela, jednak uważa go za strasznie lekkomyślnego i wręcz lekko głupiego. Już się nauczył, aby lepiej z nim nie wchodzić do samochodu kiedy ten prowadzi, bo tego po prostu można nie przeżyć. Jednym słowem - są przyjaciółmi i oboje są w teamie Kurosia.

Mark MoolierEdytuj

Kyogi zawsze uważał Marka za słodką i uroczą kuleczkę, którą po prostu trzeba kochać i chronić przed tym całym, wielkim, złym światem. Zazdrości mu strasznie jego wprost nadnaturalnej przemiany materii, która sprawia, że ten je niewyobrażalne ilości miast i słodyczy najróżniejszego pokroju. Uważa, że to wszystko jest kompletnie niesprawiedliwe, przez co na początku pałał do niego niesmakiem, jednak potem, w przyszłości po prostu się z nim po prostu zaprzyjaźnił i się do niego przywiązał, tak jak do reszty teamu Kurosia. Zawsze chciał spróbować jego wypieków. Jednym słowem - są przyjaciółmi i oboje są w teamie Kurosia.

Hakai MasukuEdytuj

Są rodzeństwem, jednak pomimo tego udają, że są kuzynostwem, albo raczej Kyogi to robi, gdyż Hakai nie ma zamiaru bawić się w takie idiotyzmy. Są ze sobą bardzo blisko od zawsze i nigdy się nie rozstają, albo raczej - nie rozstawali, dopóki Kyogi nie poszedł na studia i się nie przeprowadził. Kyogi bardzo często odwiedza Hakai, a ona go, gdyż po prostu są ze sobą bardzo blisko. Kyogi dał w przeszłości Hakai lekcje medycyny, dzięki czemu ta może aktualnie spokojnie robić maski. Kyogi jest także współzałożycielem oraz współprzywódcą sekty stworzonej przez dziewczynę.

Julietta ErleklinEdytuj

Ciocia Kyogiego, oraz "matka" jego siostry. Zawsze uważał i traktował ją jak ciocię oraz jednocześnie matkę chrzestną. Kocha ją oczywiście tak jak resztę członków rodziny, a nawet lekko bardziej, gdyż po prostu bardzo często się z nią widywał. Wie, że ta bardzo go kochała i prawdopodobnie wolałaby go za syna, niż Hakai za córkę, przez co darzy ją swego rodzaju urazą. Nigdy nie powiedział tego Hakai, aby jej nie zasmucać. Stara się nie utrzymywać z nią przesadnie kontaktu, jednak zawsze przyjeżdża jeżeli ta go zaprasza, oraz zaprasza ją na swoje urodziny. Są do siebie nieprawdopodobnie podobni jak na to, że Julietta jest jego ciotką, przez co ludzie dziwią się, że nie są ze sobą bliżej spokrewnieni.

David ErleklinEdytuj

Wujek Kyogiego, którego Kyogi zawsze bardzo kochał, pomimo tego, że nie miał z nim jakichkolwiek więzów krwi. Wiedział, że Davidowi bardzo zależy na Hakai, przez co darzy go większym zaufaniem oraz uczuciami, niż jego ciotkę, Juliettę. Uważa go za dobrą osobę i odwiedza go od czasu do czasu. Zawsze zaprasza go na urodziny i przyjeżdża kiedy jest zapraszany.

Anna ErleklinEdytuj

Matka Kyogiego, bardzo ją kocha, gdyż jest jakby nie było jej kochanym, malutkim, słodziutkim, pulchniutkim synkiem, którego przecież trzeba chronić przed niebezpiecznym światem! Właśnie, trochę przesadza, prawda? Wie, że jego matka kochała i dalej kocha go, jak i również Hakai, z całego serca, jednak darzy ją urazą, przez oddanie jego siostry. Są do siebie bardzo podobni, jednak jedynie z wyglądu, gdyż z charakteru są kompletnie różni. Odwiedza ją od czasu do czasu bez okazji, oraz przyjeżdża zawsze kiedy jest zapraszany. Anna zawsze może się spodziewać zaproszenia na urodziny, czy też imieniny Kyogiego.

Joey ErleklinEdytuj

Mąż Anny i ojciec Kyogiego. Bardzo go kocha, jednak matka wydaje się być już znudzona tym, że musi chronić dwójkę dzieci, z czego jeden z nich jest już pełnoletni. O ile z wyglądu nie jest do niego podobny nawet w jednym procencie, tak są niemalże kompletnymi kopiami charakteru, a przynajmniej na pierwszy rzut oka, młodsza wersja Kyogiego. Kyogi ciągle trzyma do niego urazę, że oddał jego siostrę, ale ciągle go nie nienawidzi. Odwiedza go od czasu do czasu bez okazji, oraz przyjeżdża zawsze kiedy jest zapraszany. Joey zawsze może się spodziewać zaproszenia na urodziny, czy też imieniny Kyogiego.

PreferencjeEdytuj

[...] zapytałam go czy ma dziewczynę. Odpowiedział mi, że nie ma, a kiedy zadałam mu pytanie jaki jest jej ideał, to powiedział mi jedynie jedno określenie: „bratnia dusza”.

Kyogi mówi, że jedyne na czym mu zależy to na tym, aby dana osoba była jego bratnią duszą i tak na prawdę nie ma swojego ideału kobiety, czy też mężczyzny. Prawdopodobnie gustuje w osobach szczupłych, a już z pewnością zdrowych, jednak gdyby się zakochał to bez względu na wszystko uważałby tą osobę za najwspanialszą i najpiękniejszą na całym świecie bez względu na wszystko. Wiadomo jednak, że gustuje, dosłownie, w oszpeconych i ogólnie pociętych twarzach, oraz całych ciałach, najlepiej bez skóry. Z całego sercu zależy mu jednak przede wszystkim na zdrowiu wybranka, przez co bezwzględnie by o nie dbał, aby czasem go nie stracić.

CiekawostkiEdytuj

  • Autorka preferuje ship Marogi (Mark x Kyogi)
    • Ale to niszczy ship Maro (Mark x Kuro)
      • Autorka nie wie co lepsze.
    • Powodem jest to, że Mark po prostu utuczyłby Kyogiego, a ten w końcu mógłby jeść bez większych wyrzutów sumienia słodycze, bo przecież skoro jemu wybrankowi nie przeszkadza...?
  • Autorka wiele razy zastanawiała się co by było, gdyby ten skończył na wózku inwalidzkim.
    • Gdyby byłby sam to najprawdopodobniej przejmowałby się głównie tym, że przez to kiedy znajdzie tego jedynego, lub tą jedyną, to go odtrąci.
    • Gdyby miałby wybranka/wybrankę i by z nim/nią współżył, to prawdopodobnie bałby się, że od niego odejdzie.
      • Gdyby to się nie stało, to by się uspokoił i nie robił z tego większego halo.
  • Jest demiseksualny
  • On chce dobrze, ale robi źle.
    • Bardzo się przez to zadręcza.
  • To moje kochane, psychiczne dziecko.
  • Autorka zastanawiała się dużo razy czy jeszcze bardziej go nie zmniejszyć.
  • Nie jest jakoś wybitnie niski, acz jak na mężczyznę nie jest za wysoki.
  • Jest wyższy od autorki, lol
  • Ciężko stwierdzić czy się czegoś boi.
  • Paula zastanawiała się czy nie zrobić z niego fana creepypast, biorąc pod uwagę, że jest tam wiele oszpeconych postaci, a przecież Kyogi ma dziwne fetysze.
  • Paula przez jego artykuł musi zrobić artykuł kolejnym dziesięciu ockom.
    • ...w przybliżeniu...
      • Tak na prawdę, po policzeniu, jest to zaledwie ósemka.
    • Dzięki niemu mam też kolejne kochane dziecię, które wzięło się z pixelarta.
  • Jako jeden z nielicznych nie ma swojego pixelarta.
  • Jego brwi są genetycznie dosyć ciemne jak na jego kolor włosów.
    • Kyogi naturalnie posiada bardzo jasny blond, te, tak samo jak i rzęsy, są po prostu jasnym blondem, ale nie jakoś wybitnie jasnym.
    • Hakai zrobiła mu maskę, w której zarówno rzęsy, jak i brwi są ciemniejsze niż naturalnie, gdyż nigdy nie lubiła ich koloru.
  • Wstydzi się tego jak wygląda, gdyż wie, że inni uważają to za po prostu brzydkie.
  • Mieszka w domu parterowym.
  • Lubi małe domki.
  • Ma wyjątkowo ładne pismo.
    • Jeżeli weźmiesz pod uwagę fakt, że jest lekarzem, to dowiesz się, że to jakieś chodzące odstępstwo od reguły.
  • Gdyby byłby psychologiem to byłby psychologiem dziecięcym.
  • Ogólnie to lubi dzieci.
    • Nie bierzmy go za pedofila, dobrze?
  • Ludzie wiedzą, że ma wiedzę i talent do medycyny, toteż pozwalają mu przychodzić do szpitala "na ćwiczenia", ale każdy w szpitalu wie, że pracuje nielegalnie, bez ukończonych studiów.
    • Nikogo jeszcze w ten sposób nie zabił, a wręcz przeciwnie, więc czyż to nie jest wspaniałe rozwiązanie?